Beskid Mały

Wycieczka na Czupel do Korony Gór Polski

10.01.2021 Wilowice Bystra–>Chatka na Rogaczu (685 m n.p.m.)–>Rogacz (828 m n.p.m.)–>Magurka (909 m n.p.m.)–>Czupel (933 m n.p.m.)–>Łodygowice

Na pierwszą wycieczkę w 2021 roku wybieramy się już dziesiątego stycznia. Z racji, że u nas w mieście nie było jeszcze śniegu, postanowiliśmy go poszukać nieco wyżej. Na cel obraliśmy sobie Czupel, czyli najwyższy szczyt Beskidu Małego zaliczany do Korony Gór Polski. Wprawdzie byliśmy na nim latem 2018 roku, ale wtedy jeszcze nie mieliśmy pojęcia o tym projekcie.

Aby urozmaicić sobie wycieczkę, zostawiamy samochód w Katowicach i razem ze znajomymi ruszamy pociągiem do stacji Wilkowice Bystra. Z dworca ruszamy niebieskim szlakiem do skrzyżowania, następnie zielonym, a później docelowym czarnym, który prowadzi już do schroniska na Magurce.

Początkowo trasa prowadzi asfaltem i dopiero po przejściu półtora kilometra wchodzimy do lasu. Wtedy też zaczyna się ostre podejście, gdzie na kilometrze trasy nabieramy ponad 200 metrów wysokości. Śnieg pojawia się kawałek przed Chatą na Rogaczu, czyli na wysokości 650 m n.p.m, gdzie łączy się z nami czerwony szlak. Spod chaty rozlegają się piękne widoki na Skrzyczne oraz Klimczok, a dojście tam zajmuje nam półtorej godziny.

Następnie ruszamy dalej w stronę Magury, ale gdy tylko Hania napotkała większą zaśnieżoną polanę, zaczęło się zimowe szaleństwo. Jakby nie było po to my przyjechali więc, dajemy się dziecku wyszaleć i ruszamy dalej w górę. Chwilę później meldujemy się na Rogaczu, gdzie dołącza do nas żółty szlak, a trasa robi się bardzo szeroka. Do Chaty na Magurce pozostał nam zaledwie kilometr, a tam zaplanowana była przerwa obiadowa. Standardowo gotujemy wodę i zalewamy zupki, a w międzyczasie podziwiamy piękny Beskid Śląski. Pogoda tego dnia była wyśmienita, co przełożyło się na ilość turystów na szlaku.

Po przerwie ruszamy do schroniska na Magurce, licząc na to, że ludzi będzie mniej i łatwiej zdobędziemy pieczątkę do książeczki. Niestety nic bardziej mylnego. Do schroniska jest raptem 5. minut, ale takie tłumy, jakie tam zastaliśmy przerosły nasze oczekiwania. Co ciekawe z tej strony do schroniska prowadzą wszystkie możliwe kolory szlaków. Jeśli chodzi o pieczątkę, to na szczęście leżała przy schodach i udało się to ogarnąć poza kolejką do baru.

Hania w międzyczasie próbowała zjeżdżać z górki na karimacie, co nie przynosiło większego efektu. Postanowiłem zrobić jej frajdę i przez kawałek ciągnąłem ją za sobą, robiąc z karimaty sanki, ale ta przyjemność jednostronna nie trwała zbyt długo. Od schroniska trzymamy się niebieskiego szlaku, który prowadzi na szczyt Czupla, a przejście zajmuje nam 50. minut, spokojnym tempem.

Czupel 933 m n.p.m. KGP (4)

Tam robimy sobie pamiątkowe zdjęcie i ruszamy w stronę Przełęczy Pod Czuplem, gdzie skręcamy na czerwony szlak prowadzący do Łodygowic. Do mety pozostało nam ponad sześć kilometrów, ale schodzimy z zachowaniem szczególnej ostrożności, aby nigdzie nie ujechać. Na szlaku sporo błota oraz zamarzniętych strumyków. Robi się też coraz chłodniej, ponieważ słońce powoli chowa się za Skrzycznem.

Na naszej trasie natrafiamy jeszcze na Diabli Kamień, który leży tuż przy czerwonym szlaku. Oczywiście podchodzimy do niego, aby zrobić sobie zdjęcie. Po 30. minutach wchodzimy na betonowe płyty i żegnamy się z górskim klimatem. Do dworca pozostało nam ponad dwa kilometry, a pociąg do Katowic mamy za godzinę z kawałkiem.

Na metę naszej wycieczki docieramy spacerkiem pół godziny przed pociągiem. Wtedy też się okazało, że nie zablokowałem zegarka i gdzieś pod kurtką wcisnęła się pauza i trasa się nie zapisała. Trzeba przyznać, że wycieczki pociągiem mają swój urok i zalety.           

Do zobaczenia na szlaku Magia Gór:)

Galeria: Zdjęcia.

Trasa: 14,3 km według mapa-turystyczna.pl.

Szlak: czarny, niebieski, czerwony, żółty, zielony.

Nasz czas: 6:35 h.

Suma podejść: 653 m.

Suma zejść: 680 m.

Punty GOT: 21.

Przebieg wycieczki:

 

 

Total Page Visits: 2393 - Today Page Visits: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.