Góry Kaczawskie

Wrześniowe wejście na najwyższy szczyt Gór Kaczawskich

20.09.2020 Komarno–>Skopiec (719 m.n.p.m.)–>Baraniec (720 m.n.p.m.) –>Ziemski Kopczyk (675 m.n.p.m.)–>Komarno–>Wieża w Maciejowej–>Wieża w Radomierzu

Pod koniec września przy okazji wizyty w Polkowicach postanawiamy zostać na  Dolnym Śląsku na noc i odwiedzić Góry Kaczawskie. W niedzielę rano udajemy się do wsi Komarno, skąd ruszamy na Skopiec początkowo żółtym, a po chwili niebieskim szlakiem. Na początku niebieskiego szlaku stoi rzeźba, która  powstała w 2013 roku na uschniętej czereśni. Autorka pomalowała pień na niebiesko i poprzybijała buty idące w stronę nieba. Trzeba przyznać, że wygląda efektownie i na pewno rozsławiła to miejsce jeszcze bardziej.

W tym momencie skręcamy w prawo do lasu, aby po piętnastu minutach zdobyć teoretycznie najwyższy szczyt Gór Kaczawskich, czyli Skopiec. Zaliczany on jest do Korony Gór Polski oraz KZKG RP. Teoretycznie najwyższy, ponieważ według nowych pomiarów jest on dopiero na trzecim miejscu za Folwarczną i Barańcem, na który zaraz pójdziemy. Według nowych pomiarów Skopiec ma (719 m.n.p.m), czy o pięć mniej niż kiedyś podawano.

Skopiec 719 m.n.p.m. 1/10

 

Na szczycie przybijamy pieczątki do naszych książeczek, po czym ruszamy na Baraniec, który oddalony jest raptem o 10 minut drogi. Na szczycie Barańca stoi wieża radiowa, którą widzieliśmy z dołu, a za nią na drzewie jest tabliczka z wysokością. Sam szczyt leży poza szlakiem, ale na skrzyżowaniu jest oznaczenie, więc łatwo trafić.

Baraniec 720 m.n.p.m (2/10)

Następnie wracamy na niebieski szlak i ruszamy w stronę Ziemskiego Kopczyka. Po drodze wyłaniają nam się piękne widoki na Karkonosze oraz zwiedzone przez nas Rudawy Janowickie, natomiast po lewej stronie Góra Połom, na której jest kamieniołom. Do pokonania mamy zaledwie kilometr, a gdy dochodzimy na miejsce, okazuje się, że Ziemski Kopczyk jest ogrodzony z każdej strony, więc niedane nam było wejść na szczyt.

Ziemski Kopczyk 675 m.n.p.m. (3/10)

Po 30. minutach meldujemy się znów pod samochodem, a żeby nie marnować dnia, udajemy się do oddalonej o sześć kilometrów Maciejowej, aby zdobyć wieżę, zaliczaną do projektu ” Wieże widokowe Gór i Pogórzy”. Parkujemy samochód na polance, przy zabudowie jednorodzinnej i udajemy się na wieżę. Początkowo jest szeroka droga, a po chwili trzeba wejść w lewo do lasu. Podejście zajmuje nam piętnaście minut.

Wieża w Maciejowej „Sudety” (3)

Sama wieża jest bardzo ładna mimo tego, że zaniedbana, a w jej sąsiedztwie są ciekawe formacje skalne. Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia wracamy do samochodu, aby podjechać na kolejną wieżę, która mieści się w Radomierzu. Niestety po dotarciu na miejsce okazuje się, że z powodu pandemii wieża jest zamknięta i zostaje nam jedynie pamiątkowe zdjęcie zza bramy.

Wieża w Radomierzu „Sudety” (4)

Z Radomierza wracamy już prosto do domu na Górny Śląsk, ale niedzielę musimy uznać za bardzo udaną. Pogoda dopisała, a widoki były przepiękne. Teraz trzeba czekać, kiedy znów będzie okazja wrócić w Sudety.   

Do zobaczenia na szlaku Magia Gór:)

Galeria: Zdjęcia.

Trasa: 7 km według Huawei Watch GT.

Szlak: niebieski.

Nasz czas: 2:04 h.

Suma podejść: 198 m.

Suma zejść: 200 m.

Punty GOT: 6.

Przebieg wycieczki: 

 

 

                   

Total Page Visits: 3109 - Today Page Visits: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.