Korona Beskidu Żywieckiego

Pętla z Soblówki na Muńcuł i Wielką Rycerzową

11.06.2020 Soblówka–>Przełęcz Kotarz (973 m.n.p.m.)–>Muńcuł (1165 m.n.p.m.)–>Wielka Rycerzowa (1226 m.n.p.m.)–>Soblówka

Długi czerwcowy weekend ile było planów związanych z tą datą? Hmm najpierw miał być Główny Szlak Świętokrzyski, niestety przez koronawirusa busy w święta nie jeżdżą i nie mielibyśmy powrotu do domu. Następnie Karkonosze w trzy dni, ale tam szlaki graniczne pozamykane, co znów nam pokrzyżowało plany. Plan C to był wypad w Pieniny, ale cztery dni przed wyjazdem dostajemy informację, że nie przyjmują ludzi ze Śląska… Ja się pytam ile osób z Małopolski pracuje u nas na kopalniach? Odpowiedz jest prosta w uj, ale nie to nie, bez łaski. Ostatecznie wybieramy się w NASZ Beskid Żywiecki, zostając na jedną noc w sprawdzonym noclegu „Zajazd na Gronicku”, który serdecznie polecamy.

W pierwszy dzień udajemy się do Soblówki, aby zdobyć dwa szczyty do projektu KZKG RP oraz jeden krzyż do projektu „Krzyż na Górskim Szlaku”. Samochód parkujemy pod kościołem w Soblówce i ruszmy niebieskim szlakiem w stronę Przełęczy Kotarz. Na samym początku przechodzimy nad potokiem Cicha, a pierwsze osiemset metrów to głównie asfalt. Następnie wchodzimy na drogę szutrową i zaczynamy stopniowo nabierać wysokość. Ludzi w początkowej fazie wchodzenia bardzo dużo, ale gdy my odbijamy w prawo w stronę Przełęczy Kotarz, wszyscy idą dalej żółtym na Wielką Rycerzową.

Szlak niebieski widać, że mało uczęszczany i momentami trochę zalany. Dojście na Przełęcz Kotarz zajmuje nam lekko ponad godzinę i trzeba przyznać, że jak na nas to całkiem dobry czas. Tam odbijamy na szlak zielony, który prowadzi na Muńcuł. Na Początku jest ostre, ale krótkie podejście i po chwili wchodzimy do Rezerwatu Przyrody Muńcoł. Po godzinie spokojnego marszu meldujemy się na naszym pierwszym dzisiaj szczycie, jakim jest Muńcuł.

Muńcuł 1165 m.n.p.m. (10/35)

Przy samej tabliczce sporo powalonych drzew, a poniżej polana z pięknymi widokami. Na polance postanawiamy zrobić sobie przerwę obiadową, jednak po zalaniu zupek zaczęło padać. W pośpiechu zebraliśmy wszystkie rzeczy i po zabezpieczeniu plecaków dojedliśmy pod gęstymi drzewami. Następnie ruszyliśmy z powrotem w stronę Przełęczy Kotarz, cały czas zastanawiając się co robić dalej. Deszcz powoli zaczął ustępować dając nam nadzieję na zdobycie Wielkiej Rycerzowej.

Po dotarciu na Przełęcz ściągamy peleryny i postanawiamy kontynuować zielonym szlakiem na Wielką Rycerzową. Początkowo szlak jest w całkiem dobrym stanie, ale gdy po dwóch kilometrach łączymy się z żółtym, warunki strasznie się pogarszają, a w dodatku znów zaczyna padać. Po przejściu niecałego kilometra szlaki się rozdzielają. Zielony biegnie przez Małą Rycerzową, a żółty do Bacówki PTTK na Rycerzowej, do której pozostał kilometr. Jak na złość chwilę wcześniej ściągnęliśmy peleryny, a tu znów zaczyna konkretnie padać. Szybkim tempem docieramy do Bacówki, gdzie chowamy się przed deszczem i robimy przerwę na posiłek oraz przybicie pieczątek.

Gdy przestało padać ruszyliśmy na szczyt, ostrym niebiesko-czerwonym szlakiem. Na zboczach góry jest bardzo dużo krzaków jagód, więc mogę tylko przypuszczać, że za kilka tygodni wycieczka wydłużyłaby nam się o kilka godzin. Na szczycie robimy sobie pamiątkowe zdjęcie i wracamy pod Bacówkę, aby podejść jeszcze pod krzyż i tam zrobić kolejne zdjęcie.

 

Wielka Rycerzowa 1226m.n.p.m. (11/35)

Krzyż na Hali Rycerzowej został postawiony na końcu szlaku papieskiego, którego początek zaczyna się w Soblówce. Ma sześć metrów wysokości, a obok jest ołtarz polowy.

Krzyż na Górskim Szlaku (10)

Następnie ruszamy w stronę Soblówki trzymając się już tylko żółtego szlaku. Po przejściu około trzech kilometrów na żółtym szlaku napotykamy tabliczkę o wycince drzew (szkoda, że tak późno). Od tego momentu zaczyna się totalna masakra na szlaku, o ile można nazwać to szlakiem, ponieważ żeby nie utonąć w błocie musimy się przedzierać skarpami. Taka katorga trwa dobry kilometr, a następnie szlak odbija w prawo i jakoś zaczyna wyglądać.

Po chwili łączymy się z niebieskim szlakiem, którym szliśmy w górę i zmierzamy do samochodu. Zejście z Bacówki do samochodu żółtym szlakiem zajmuje nam dwie godziny. W Bacówce jest możliwość przenocowania, napojenia oraz przybicia pieczątki.         

Po tej wycieczce zdobywamy brązową odznakę korony Beskidu Żywieckiego z KZKG RP 

Do zobaczenia na szlaku Magia Gór:)

Galeria: Zdjęcia.

Trasa: 18,1 km według Huawei Watch GT.

Szlak: niebieski, zielony, żółty, czerwony.

Nasz czas: 8:25 h.

Suma podejść: 893 m.

Suma zejść: 893 m.

Punty GOT: 23.

Przebieg wycieczki: 

 

 

Total Page Visits: 1518 - Today Page Visits: 8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.